6 oznak, że wychowujesz dziecko w duchu rodzicielstwa bliskości

Sporo ostatnio u mnie na blogu tematów wokół rodzicielstwa bliskości. A to dlatego, że z pewnym zaskoczeniem odkryłam, że w takim właśnie duchu wychowuję moje dzieci. Szczerze? Moje pierwsze skojarzenia (kiedyś) z rodzicielstwem bliskości, to: spanie z dzieckiem w jednym łóżku – „To nie wchodzi w grę! Przestrzeni mej w łożu małżeńskim bronić będę jak

Rodzic ON DEMAND

Żyjemy w czasach „on demand”. Praktycznie wszystko, co nas otacza może być „na życzenie”. Możemy „kastomizować” (ang. customize = dostosowywać) otoczenie od filmów i programów w tv, przez kolory i gadżety naszego smartfona, aż po poród na życzenie. Świat ON DEMAND. Ale rodzic na życzenie? Oto chichot losu – kastomizując świat wokół nas, nie zauważyliśmy,

Celem rodzica nie jest przede wszystkim zapewnienie dziecku szczęścia

Nigdy nie chciałam być perfekcyjnym rodzicem. szczęścia nie można nikomu zapewnić. dlatego nie uważam, że rodzice powinni starać się za wszelką cenę by dać je swoim dzieciom. Chciałam po prostu móc doświadczyć macierzyństwa, mieć kogoś kto jest po części mną (i moim mężem), chciałam kochać i być kochana… Okazuje się, że współczesny model rodzicielstwa w znacznej

7 objawów subiektywnego rodzicielstwa (i dlaczego to zło najgorsze)

Mama subiektywna to nie to samo co mama patrząca na świat subiektywnie. Wyjaśnijmy to sobie na wstępie! To, że jako matka, patrzę na świat przez pryzmat swoich doświadczeń i przekonań (a więc – subiektywnie), nie oznacza, że jestem subiektywnym rodzicem. Co więcej – nie powinnam nim być. Nikt z nas nie powinien. Przede wszystkim dla

Seksizm nasz powszedni, czyli jak (nie) wychować gendera?

Dziś spieszyłam się do lekarza. Zamiast wybrać tradycyjną drogę, wybrałam tak zwany skrót. A, że wymaga zejścia po schodach, to mając w głowie niechybne spóźnienie, postanowiłam z niego skorzystać. Jakiś miły pan nagle porwał mi wózek i, niczym rycerz w srebrnej zbroi, jednym susem zniósł go ze schodów. Anioł? No, raczej! Ale, zaraz zaraz. Czy

Dziadkowie czy dziadostwo? Przekonaj się z kim zostawiasz dziecko?

  Sezon spacerów otwarty, a wraz z nim „sezon na babcie”. Gdzie się nie obrócę (może to specyfika mojego wielkomiejskiego osiedla), tam tłumy babć pokornie wędrują z wózeczkami. Wiadomo – dziecko musi dostać codzienną dawkę świeżego powietrza, a dziadkowie pomagają rodzicom w wychowywaniu dzieci. I są do tego wprost stworzeni. W takich momentach wprost zielenieję