Mama subiektywnie

O śnie, rodzicielstwie bliskości i wychowaniu. Dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej

[WYWIAD dla ABCKidsInc.com] Razem czy osobno czyli spanie z dzieckiem w jednym łóżku

Spanie z dzieckiem w jednym łóżku…

Warto? Nie warto?  A jeśli „warto”, to jak się do tego zabrać aby było bezpiecznie?

Takie pytania zadała mi jakiś czas temu Mia z portalu abckidsinc.com Stworzony przez dwóch braci zafascynowanych kręceniem materiałów video, anglojęzyczny portal ABCKidsInc stanowi obecnie źródło wiedzy i porad dla rodziców.

Z przyjemnością pochyliłam się nad zadanymi pytaniami, tak bliskimi przecież memu sercu. Rozmowę w oryginale możecie przeczytać tutaj, a poniżej macie ją w języku polskim. Mam nadzieję, że was zainteresuje i zachęci do dalszych poszukiwań.

Czy spanie z dzieckiem jest dla niego dobre?

Spanie z dzieckiem to najbardziej naturalna z form snu dla dzieci. Możliwość dotykania, odczuwania zapachu rodziców jest dla dzieci pierwszą rzeczą, jakiej uczą się przychodząc na świat, a nawet na długo przed tym wydarzeniem. To dlatego dzieci śpiące z rodzicami czują się bezpieczne, a to z kolei pomaga im spać długo i spokojnie w nocy. Musimy jednak pamiętać o zapewnieniu dziecku bezpieczeństwa podczas tego snu. Mam na myśli zapobieganie SIDS, czyli zespołowi śmierci łóżeczkowej.

Mała Ala w objęciach rodziców. Autor: Joanna Słyk baby photography

Jakie są zalety spania z dzieckiem?

Spanie z dzieckiem w tym samym łóżku to cudowny sposób na zbudowanie więzi i wzmocnienie relacji pomiędzy maluchem a rodzicami. Polecane jest także mamom karmiącym piersią, które mogą łatwo nakarmić dziecko w nocy. Spanie z dzieckiem to także korzyści dla malca. Bliskość rodzica i poczucie bezpieczeństwa jakie ona daje działają usypiająco znacznie lepiej niż jakikolwiek inny gadżet.

Jakie zasady bezpieczeństwa należy zachować aby spanie z dzieckiem było bezpieczne?

Prędzej czy później, każdy rodzic słyszy o SIDS (zespole śmierci łóżeczkowej) czy innych niebezpieczeństwach powiązanych ze snem dziecka. A to może ich skutecznie odstraszyć od dzielenia z malcem łóżka. Jednak American Academy of Paediatrics (AAP) czyli Amerykańska Akademia Pediatrii przekonuje, że dzielenie z dzieckiem pokoju obniża ryzyko SIDS o 50%. Aby tak się stało, należy zadbać o prawdziwe bezpieczeństwo malucha. Warto tu wspomnieć, że AAP nie rekomenduje spania z dzieckiem w jednym łóżku przed ukończeniem przez to dziecko pierwszego roku życia, a także co najmniej przez pierwsze sześć miesięcy życia dziecka. Kilka lat temu nie byłam tego świadoma i spałam z ochoczo zabierałam naszego nowo narodzonego synka do małżeńskiego łóżka. Pewnej nocy obudziłam się do karmienia piersią i zorientowałam, że syn śpi z twarzą przykrytą kołdrą. Sytuacje jak ta uświadamiają nam, że kiedy idzie o sen, bezpieczeństwo maluchów jest na pierwszym miejscu i nie ma mowy o wymówkach.

Przypominając więc zalecenia AAP, warto wspomnieć o kilku najważniejszych punktach:

– Zawsze kładź dziecko na plecach na równej powierzchni (może to być kołyska lub łóżeczko) z ciasno przylegającym okryciem

– Unikaj używania luźnych kocyków, ochraniaczy szczebelków łóżka, poduszek czy pluszowych maskotek

– Dziecko może dzielić pokój z rodzicami, ale nie tę samą przestrzeń do spania

– Upewnij się, że nie jesteś pod wpływem alkoholu, dymu tytoniowego czy narkotyków

Amelia w objęciach mamy (moich). Autor: Joanna Słyk baby photography

W jakim wieku dzieci powinny przestać spać z rodzicami?

Jako propagator rodzicielstwa bliskości, zawsze powtarzam, że w rodzicielstwie nie ma „musi” czy „nie może”. Każdy rodzic ma wszystko, co jest mu potrzebne by wychowywać dziecko. Wierzę także, że bycie dobrym rodzicem oznacza uważność w relacji do wszystkich członków rodziny. Dlatego twierdzę, że to od rodziców i dzieci wspólnie zależy kiedy zdecydują się zakończyć przygodę ze spaniem razem. Moje dzieci mają swoje pokoje i łóżka odkąd skończyły 4 miesiące, ale od czasu do czasu pojawiały się w naszych łóżkach do około 10-11 miesiąca życia. Od tego czasu, same przestały przychodzić do naszego łóżka. Oczywiście, czasami wspinają się na nie rankiem, ale za to daje nam to szansę na spędzenie kilku dodatkowych chwil razem, zanim zadzwoni budzik.

Jakie są Twoje rady dla rodziców, którzy chcą zakończyć spanie z dzieckiem?

 To tak naprawdę pytanie o naukę samodzielnego zasypiania dzieci. Nawet, jeśli dzieci śpią z rodzicami, to wciąż można im pokazywać jak mogą się uspokajać samodzielnie i jak mogą zasypiać bez udziału rodzica. Można zacząć taką naukę praktycznie od pierwszego dnia z noworodkiem w domu.

Jak ze wszystkim co dotyczy rodzicielstwa, tak i tu kluczem jest konsekwencja. Zakładając, że rodzice mają już dosyć bezsenności, którą zapewnia im maluch, powinni umówić się jak zamierzają tę decyzję wcielić w życie. Brzmi prosto, jednak w praktyce zupełnie tak nie jest. Należy się przygotować na płacz, jednak ja zawsze powtarzam rodzicom, żeby nie stosowali metody wypłakiwania się. Uważam ją za okrutną i niewłaściwą dla tak małych dzieci, pozostawionych samym sobie w łóżeczku czy kołysce. Bez względu na wiek dziecka, warto przekazać mu swoje intencje, tłumaczyć to, co się wydarzy. Spośród moich sprawdzonych metod na naukę samodzielnego zasypiania, szczególnie polecam:

  • Pokazywanie dziecku, że łóżko jest fajne. W ciągu dnia warto zachęcać malca do spędzania czasu w jego łóżku. Niech to będzie jego prywatny plac zabaw, miejsce, które zna. Starszaki mogą wybrać sobie pościel lub łóżko
  • W zależności od wieku dziecka i ilości czasu, jaką dotychczas spędzał na zasypianiu z rodzicem, można wprowadzić do jego pokoju materac i ustawić go przy łóżeczku. Kiedy rodzic leży w bliskiej odległości zasypiającego dziecka, ono czuje się bezpieczne i szybciej zasypia. Z każdym kolejnym dniem lub tygodniem, materac może być przesuwany nieco bardziej w stronę drzwi, aż do opuszczenia pokoju.
  • Maskotka lub kocyk to dobrzy pocieszyciele i towarzysze snu. Szczególnie, jeśli dziecko samo je wybierze spośród zaproponowanych.
  • W przypadku dzieci poniżej pierwszego roku życia, dobrze się sprawdza „szuszanie” (można wybrać maskotkę z białym szumem lub użyć własnych ust); śpiewanie kołysanek czy delikatne poklepywanie po plecach również pomagają. Dobrze sprawdzają się także: noszenie i przytulanie dziecka, na przykład w chuście, masaż, dotykanie twarzy lub głowy. Rodzice mogą tu naprawdę popuścić wodze fantazji i obserwować, jak na te zabiegi reaguje malec. Następnie – wystarczy odpowiadać na jego potrzeby.