Mama subiektywnie

O śnie, rodzicielstwie bliskości i wychowaniu. Dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej

Przyznaj się do tego przed sobą i wyjdź z szafy!

Miało być o czymś zupełnie innym. O rodzinnym szczęściu, poukładaniu, może o kolejnych obowiązkach, o dziecku…naturalnie.
Ale mam to gdzieś! Będzie o tobie i o mnie. Dlaczego? Bo na to zasłużyłyśmy. Bo za rogiem już czai się święto wszystkich kobiet, a więc możemy …i powinnyśmy się trochę dopieścić. I kropka!
Uważam, że totalnie zwariowałyśmy. Tak, zarówno ja, ty, jak i wiele nam podobnych. W sumie, trudno nam się dziwić, skoro taka presja wioski, taki terror matek. 
„Nikt tak jak kobiety nie ocenia macierzyństwa. 
Nikt tak boleśnie nie krytykuje najmniejszych potknięć.”
Tak twierdzi Sylwia Kubryńska, felietonistka portalu wysokieobcasy.plw niedawnym artykule „Nikt tak niszczycielsko nie kocha jak kobieta.” Wygląda to tak, jakbyśmy, w momencie potwierdzenia, że jesteśmy w ciąży, zapadały w coś w rodzaju letargu. Nagle bardziej niż my same, nasz rozwój czy pasje, zaczynają się dla nas liczyć: to czy noworodkowi kupić więcej ciuszków w rozmiarze 56 czy 62?, to czy laktator to lepiej taki ręczny czy automatyczny? A już absolutnie krytyczna staje się odpowiedź na pytanie: jaki wybrać wózek – z kółkami pompowanymi czy gumowymi? Problem nie znika, bynajmniej, po narodzinach potomka. Wtedy to już całkowicie porywa nas fala terroru innych matek, a presja z posiadania kolejnych przedmiotów i ciuchów dosłownie zmiata nas z nóg jak fala tsunami.
„Ratunku!” Mam ochotę krzyczeć i wydostać ciebie i siebie z tej chorej sytuacji. Dlatego, droga matko wariatko, przyznaj się przed samą sobą, że tak naprawdę to TOBIE przydałby się teraz choćby ułamek atencji jaką wszyscy wokół darzą twojego nowo narodzonego. A teraz wyjdź z szafy…dosłownie – wyłaź, bo szafa mamy wymaga porządków.
mama wychodzi z szafy
Szafa mamy
Zrób sobie kompletną wyprawkę dla młodej matki. Właśnie po to, byś nie stała się kolejną bohaterką programów o kobietach, które utraciły styl po narodzeniu dziecka, jak „Ściąga z szafy” w Dzień Dobry TVN. A poza tym – kto powiedział, że masz przygotować wyłącznie rzeczy noworodka przed jego pojawieniem się na świecie?
 
Oto, co powinno znaleźć się w szafie mamy (analogicznie do wyprawki dla malucha):
 
Nowe, czyste, wyprasowane ubrania w rozmiarze… hmm ulubionym
 
Zamiast gdybać czy Potomkowi przyda się „fawdziesiąta” para śpiochów w rozmiarze 3-6 miesięcy, wskocz na jakieś zalando czy inny answear i wygrzeb dla siebie wirtualnie dosłownie kilka nowych szmatek:
 
Body czyli stroje typu basic – kilka fajnych T-shirtów i bluzek z długim rękawem. Bawełna jest jak najbardziej OK, z uwagi na praktyczność i łatwość w utrzymaniu w czystości
 
Śpiochy – nowa piżama to „must have” sezonu pociążowego. Zainwestuj w wygodną (do karmienia) ale i sexi (dla dobra twojego związku). Może jakaś koszulka na ramiączkach? Bądź kreatywna!
 
Kaftanik – patrz „Otulacz” w sekcji poniżej.
Ciuchy nie muszą być drogie, nie muszą być z najnowszej kolekcji. Niech tylko będą nowe. Taki mały zabieg, a naprawdę pomoże ci się dopieścić. To, że ciuchy powinny być czyste i wyprasowane wspominam raczej z kurtuazji. Wiem, że w chaosie początków macierzyństwa ciężko czasem zadbać o swój look, ale nie ma zmiłuj! Jakiś porządek musi być! 
 
Na ten pomysł wpadłam zainspirowana książką Kasi Tusk „Elementarz stylu”. Wiem, że podejścia do propozycji tej blogerki są różne, ale co mi tam! Jak się jest lekko po 30-tce i jest się matką dwójki dzieci, a jednocześnie chce się mieć jakiś styl, to czemu nie posiłkować się podpowiedziami kogoś, kto na co dzień „siedzi” w modowym świecie. Ja przyznaję się bez bicia do tego, że nie jestem typową fashionistką, a słuchając niedawno testu radia RMF FM, nie byłam w stanie z całą pewnością stwierdzić czy szmizjerka to spódnica, sukienka czy kurtka…. Cóż, nikt nie jest doskonały. Wiem jednak, że każdej z nas przyda się wymiana tego i owego po 9 miesiącach ciąży. 
 
A dodatkowo – ubrania, które już nam zbywają (bo powinnyśmy bezwzględnie pożegnać się z niektórymi jak z poporodową nadwagą), możemy przeznaczyć na pomoc innym. Możesz je przekazać na przykład na potrzeby Domu Samotnej Matki w Twoim mieście. Taki pomocowy recycling.
 
Otulacz i flaszka
 
Nie każdy lubi ciasne owijanie, ale nie znam nikogo, kto nie lubiłby napić się wieczorem herbaty z ulubionego kubka (flaszki), będąc przyjemnie otulonym kocem/oversize’owym swetrem. Może to czas by zainwestować w nowe sprzęty z tej kategorii?
 
 
Kosmetyki do pielęgnacji
 
Jeśli naprawdę nie będziesz ogarniać nowej sytuacji z noworodkiem to postaw na krem BB i nowy tusz do rzęs. Każda szafa mamy powinna je mieć. Używaj ich codziennie. To zajmuje dosłownie chwilę, a pozwala zmienić cię przed samą sobą z kobiety umęczonej i niewyspanej w kobietę, która o siebie dba i dla której jej własny wizerunek jest ważny. 
Uzupełnij też zapasy wszelkiego typu produktów domowego SPA – będziesz mieć dodatkowy argument by wyrwać dla siebie choćby 15 minut kąpieli w samotności.
Inne akcesoria w tej kategorii: czy naprawdę muszę wspominać o suszarce i szczotce do układania włosów?  😉
Nowa bryka
 
Poczciwe odpowiedniki dziecięcej bryki to nie koniecznie nowe bmw. Wrotki, rolki czy rower też dadzą radę. Malucha oddaj w opiekę ojcu i przez choćby pół godziny poszalej na sportowo. A przy okazji, zadbasz o zdrowie i powrót do ulubionego rozmiaru.
 
Akcesoria do snu
 
W zasadzie powinno być napisane „zatyczki do uszu”. Skoro używamy ich w samolocie, gdzie, umówmy się, jest dosyć cicho, to tym bardziej przydadzą się na polu walki o każdą dodatkową minutę snu.
 
Umilacze
 
Smoczka nie proponuję, choć czasem sama miałam ochotę w rozpaczy przyssać się do „cumelka” mojego syna. Ale masz tu pełną dowolność… Może taki gumowy cycek do ściskania (jaki mają niektórzy koledzy w moim biurze), a może poduszka do wyładowania stresu, albo taki „safety blanket” jaki ma każde amerykańskie dziecko? Puść wodze fantazji i wsłuchaj się w swoje potrzeby.
 
 
Trzymam kciuki za twój coming-out! Nie będzie lekko, bo zewsząd będziesz słyszeć głosy rozsądku, że powinnaś przede wszystkim skupić się na potrzebach swojego dziecka, zamiast „się stroić”. Ale ty wiedz swoje! Bądź dzielna!
 
 
  • Bardzo fajny tekst w miarę czytania zaskakiwał mnie coraz bardziej. Gdy doszłam do faragmentu o jutrzejszym święcie myślę oooo super będzie troszkę zdrowego egoizmu i było. Kategorie wyprawki dla mamy rozbroiły mnie całkowicie 🙂 dodałbym jeszcze jeden moim zdaniem ważny i niezbędny element "wyprawki" spotkania z ludźmi w realu oczywiście to mogą być ploteczki z przyjaciółką, to może być wizyta u kosmetyczki albo czasem zwykłe wyjście do ulubionego sklepu (np. dodatki do wnętrz, księgarnia, herbaciarnia). Cóż tu wiele mówić czasem ciężko z tej "szafy" wyjść ale na pewno jest warto 🙂

  • Kasiu dzieki za mile slowa! Juz wkrotce bede miala dla Ciebie i pozostalych czytelnikow niespodzianke w temacie, o ktorym piszesz. Zdrowy balans i czas dla siebie to rzeczywiscie wazny temat!

  • Bardzo fajny tekst.
    Szczerze przyznam się, że 1 raz tu jestem.. i jest ciekawie

  • Bardzo fajny tekst.
    Szczerze przyznam się, że 1 raz tu jestem.. i jest ciekawie

  • Ciesze sie i zapraszam ponownie nie raz 🙂