Mama subiektywnie

o urokach macierzyństwa

Absolutna niechęć dziecka do piersi mamy nie istnieje [ROZMOWA]

Karmienie piersią…

… Wiadomo: temat rzeka. I to nie tylko mlekiem (nomen omen) i miodem płynąca. Budzi wiele kontrowersji, obfituje w wiele mitów, wywołuje… nawał pokarmowych pytań.

W tym roku Poradnia Laktacyjna w Szpitalu Klinicznym im. ks. Anny Mazowieckiej na ulicy Karowej w Warszawie świętowała pięciolecie działalności. W ciągu tych lat z jej usług skorzystało ponad 700 pacjentek, udzielono niemal 1200 porad. Agnieszka Muszyńska, założycielka i prowadząca tę Poradnię Laktacyjną mówi, że najważniejszy cel, do jakiego dąży wraz z pracującymi tam położnymi to zachęcenie jak największej liczby mam do podejmowania świadomej decyzji o karmieniu piersią i utrzymania laktacji przez co najmniej przez sześć miesięcy życia dziecka.

Dla karmiących piersią matek ten cel może wydawać się banalny. Cóż w tym niezwykłego, że matka karmi swoje dziecko piersią? Przecież to zupełnie naturalne! Ale to co, dla jednych jest naturalne, proste i bezproblemowe, innym spędza sen z powiek. Dlatego postanowiłam porozmawiać z Agnieszką Muszyńską o karmieniu piersią. Mój cel był jeden – miało być prosto, rzeczowo, bez emocji ale za to z podstawową dawką wiedzy.

Sami oceńcie, na ile nam się to udało.

Marta Subiektywnie: „Skąd mam wiedzieć, że moje dziecko się najada?” Ile razy każda z nas , matek, słyszy to pytanie od świeżo upieczonej rodzicielki. Co poradziłaby Pani młodej matce, która ma takie wątpliwości?

Agnieszka Muszyńska: Dobrze jest na początek poznać wskaźniki skutecznego karmienia. Oto one:

  • Karmień piersią powinno być 8-12 razy na dobę, czyli co 2-3 godziny (również w nocy).
  • Prawidłowa, wygodna pozycja mamy i dziecka (dziecko na wysokości piersi, ręce mamy nie dźwigają dziecka tylko przytulają do siebie brzuszek do brzucha).
  • Dziecko jest prawidłowo przystawione do piersi (szeroki kąt miedzy górną a dolną wargą, dolna wywinięta), karmienie nie sprawia mamie bólu (jeśli pojawia się ból, zranienia brodawek to sprawdzamy technikę karmienia).
  • Dziecko przy piersi jest aktywne, słychać połykanie mleka przez przynajmniej 10-15 minut. Zawsze można potem zaproponować dziecku drugą pierś.
  • Pierś jest napięta przed karmieniem, po karmieniu luźniejsza. (w pierwszych tygodniach, potem piersi mogą być luźniejsze również przed karmieniem).
  • Dziecko robi kupki i moczy pieluszki kilka razy w ciągu doby.
  • Dziecko budzi się do karmienia, samo kończy karmienie wypuszczając pierś lub zasypiając, jest spokojne.

Jeśli mama ma wątpliwości powinna zgłosić się do Poradni Laktacyjnej. Na przykład, jeśli dziecko godzinami wisi na piersi albo zgłasza się na karmienia rzadziej niż 8 razy na dobę, trudno je dobudzić na karmienie.

Mama Subiektywnie: To pocieszające, że jest aż tyle wskaźników, a nie tylko jeden, na przykład zasypianie dziecka przy piersi. No dobrze, a czy może tak być, że matka nie jest w stanie w ogóle wykarmić swojego noworodka piersią? Czy istnieje coś takiego jak absolutna niechęć dziecka do sutków mamy?

Agnieszka Muszyńska: Nie rozumiem co to znaczy absolutna niechęć do sutków mamy? Kobiety mogą mieć trudności z przystawieniem dziecka do piersi, a dziecko może odmawiać ssania z wielu powodów. Dlatego nie można zaproponować jednego rozwiązania dla wszystkich. Mama powinna poszukać pomocy u Konsultanta/Doradcy Laktacyjnego. Jest wiele powodów, dla których matki sięgają po mleko modyfikowane. Najczęściej można tego uniknąć, ale dobrze jest rozwiązywać te problemy indywidualnie. Czasem jedna wizyta w Poradni Laktacyjnej może uratować laktację.

Mama Subiektywnie: Rozprawmy się z najpopularniejszymi mitami na temat karmienia piersią:

  • Mam za słabe mleko, moje dziecko się nim nie najada. ALBO: Po 6 miesiącu karmienia piersią mleko jest za słabe dla dziecka i nie ma wystarczającej wartości odżywczej.

Agnieszka Muszyńska: Mleko mamy jest zawsze takie jakiego potrzebuje dziecko. Wystarczy poczytać trochę badań aby się o tym przekonać. ESPGHAN – Europejskie Towarzystwo Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci (http://www.espghan.org) podkreśla, że celem, do którego należy dążyć, jest wyłączne karmienie piersią prze 6 miesięcy. Potem wprowadzamy żywność uzupełniającą ale nadal należy karmić piersią. Są też badania wskazujące na wartość pokarmu kobiecego dla dziecka w drugim roku karmienia piersią i później. Ryzyko wystąpienia niektórych chorób u matki w przyszłości zmniejsza się także wraz z długością karmienia piersią.

  • Nie możesz jeść tego czy owego (owoce/kapusta/mleko….) bo dziecko będzie miało kolki.

Agnieszka Muszyńska: Diety są dla osób chorych a okres laktacji to nie choroba. Należy jednak zachęcać kobiety w tym czasie do zdrowego odżywiania się, ponieważ będzie to miało wpływ na ich późniejsze życie. Jeśli mama karmiąca piersią na własną rękę stosuje diety eliminacyjne, to przede wszystkim wyniszcza swój organizm, na skutek czego produkcja mleka może ulec zmniejszeniu.

  • Musisz hartować brodawki przed porodem by dziecko dobrze ssało.

Agnieszka Muszyńska: To nie prawda! Brodawki zmieniają się po porodzie w ciągu kilku dni, czasem paru tygodni, a badania wskazują na brak zasadności hartowania brodawek w ciąży. Jeśli kobieta ma wątpliwości czy do swoich piersi będzie mogła przystawić dziecko, proponuje wizytę w Poradni Laktacyjnej, podpowiemy jak przygotować się do karmienia piersią.

  • Jak chcesz by dziecko dłużej spało, to musisz mu podawać mleko modyfikowane.

Agnieszka Muszyńska: Rzeczywiście, mleko modyfikowane jest dłużej trawione i dzieci po nim dłużej śpią. Dzieci karmione sztucznie jedzą 6-7- razy na dobę a karmione piersią na żądanie 8 -12 razy na dobę. Jeśli mama tak zdecyduje i wybierze mleko kodyfikowane – to jej decyzja, ale czy dobra dla zdrowia jej i dziecka?

Mama Subiektywnie: To ciekawe. Pamiętajmy jednak, że na długość snu dziecka wpływa wiele czynników, a nie tylko karmienie. Nawet dzieci karmione piersią mogą przesypiać noc (tzn. spać po 11-12 godzin), a dzieci karmione sztucznie – mogą budzić się w nocy. Przyzwyczajenia, uwarunkowania indywidualne, reakcje rodziców, to wszystko też wpływa na długość snu dziecka.

  • Można pić alkohol podczas karmienia piersią.

Agnieszka Muszyńska: W badaniach na zwierzętach wykazano, że spożywanie alkoholu w okresie karmienia wiązało się z opóźnieniem w rozwoju psychoruchowym u potomstwa.

Mama Subiektywnie: Czyli alkoholowi mówimy stanowcze NIE! A więcej o używkach w trakcie karmienia piersią przeczytacie na stronie Centrum Nauki o Laktacji.
Pisałam też o tym w niedawnym wpisie na blogu (tutaj)

Mama Subiektywnie: Sporo znanych mi mam źle wspomina okres karmienia piersią. Skarżą się na bolące piersi, poranione sutki, obrzęki, itd. Co zrobić by karmienie piersią było przyjemnym, cudownym doznaniem dla obu stron?

Agnieszka Muszyńska: Najczęstszą przyczyną bólu brodawek jest nieprawidłowa technika karmienia, zbyt płytkie przystawienie dziecka do piersi. Oznacza to, że jeśli dziecko ssie samą brodawkę to ona boli, a dziecko nie pobiera właściwej ilości pokarmu. Proponuję zwrócić na to uwagę lub zgłosić się do Poradni laktacyjnej, ponieważ czasem jednak przyczyna może być zupełnie inna, dlatego w Poradni zbadamy również dziecko, min. ocenimy funkcję ssania.

Mama Subiektywnie: Czyli przede wszystkim stawiamy na prawidłową technikę i szukamy porady w razie trudności?

Agnieszka Muszyńska: Tak. I najlepiej by była to porada ekspercka.

Mama Subiektywnie: A gdyby piersi mamy karmiącej miały naklejkę ze „składem produktu”, to jaki to byłby skład? Co jest w mleku mamy?

Agnieszka Muszyńska: W mleku mamy jest wszystko co potrzebuje dziecko do prawidłowego rozwoju – immunoglobuliny, hormony, enzymy, komórki krwi i wiele, wiele innych. Na pewno naklejka ze składem pokarmu nie zmieściłaby się nawet na dużym opakowaniu (dużych piersiach). Polecam lekturę choćby artykułu na stronie Centrum Nauki o Laktacji (tutaj)

Mama Subiektywnie: Wspomniałyśmy, że kobiety rezygnują czasem z karmienia piersią z różnych powodów. Z doświadczenia wiem, że kluczem do udanej laktacji jest wiedza, ale też nieocenione jest wsparcie. Osobiście polecam Mlekotekę, czyli projekt bezpłatnych grup wsparcia laktacyjnego. Pani pewnie poleca swoją Poradnię? Kto może i powinien się do Was zgłosić?

Agnieszka Muszyńska: Karmienie piersią jest naturalną konsekwencją ciąży. Zawsze jednak kobiety wspierały się podczas ciąży, w czasie porodu oraz karmienia i pielęgnacji dziecka. Brak wiedzy na temat laktacji oraz produkcja mieszanek zastępujących pokarm kobiecy wprowadziło dużo zamieszania, sami (pracownicy służby zdrowia – przyp.) zaburzaliśmy kiedyś prawidłowy przebieg laktacji. Nauka o laktacji to stosunkowo młoda dziedzina rozwijająca się obecnie bardzo intensywnie. Podążając za najnowszymi badaniami i rekomendacjami możemy coraz lepiej wspierać matki i ich dzieci. Na stronie Centrum Nauki o Laktacji można odszukać Doradcę Laktacyjnego, który pracuje w pobliżu miejsca zamieszkania potrzebującej mamy (tutaj).

Do kontaktu z nami zapraszamy już w czasie ciąży. Każda mama, która ma wątpliwości i pytania w sprawach związanych z karmieniem swojego dziecka może do nas przyjść. Kiedy np. bolą piersi, kiedy jest za mało lub za dużo mleka. Pomożemy również wtedy gdy przychodzi czas na rozszerzanie diety u dziecka, czy powrót mamy do pracy lub w sytuacji kiedy z różnych powodów, np. zdrowotnych, trzeba laktację zahamować albo po prostu kiedy rodzice chcą wiedzieć czy karmienie przebiega prawidłowo lub chcą nauczyć się innych pozycji do karmienia. Chciałam podkreślić ważną rolę Taty w karmieniu dziecka piersią. Kobiety i dzieci potrzebują mądrej ochrony, potrzebują Waszego ciepła i spokoju. Wsparcie najbliższych ma dla nich ogromne znaczenie.

Mama Subiektywnie: A zatem – edukujemy się, szukamy mądrej porady i wsparcia po to, by jak najdłużej dawać dziecku to, co najlepsze, czyli pokarm matki. Dziękuję za rozmowę!

Polecam bloga Agaty Aleksandrowicz o karmieniu piersią – hafija.pl (tutaj). Więcej informacji znajdziecie też na stronie Fundacji Promocji Karmienia Piersią (tutaj).

Prawa do grafiki należą do Efes Kitap.