Podróż pociągiem z dziećmi, w pojedynkę, przez pół Polski i z masą bagaży? To możliwe!

– Czy Pani jest sama? – zagadnął mnie zatroskany nieco współpasażer w PKP Intercity w podróży pociągiem z dziećmi, na trasie z Rzeszowa do Warszawy. 300 km dzielące te „moje miasta” plus podróż pociągiem w pojedynkę z dwójką małych dzieci (7 miesięcy i 2,5 roku) nawet dla mnie wydawała się sporym wyzwaniem. Ale postanowiłam je

Won od naszych piersi! czyli jak nieoczekiwanie znalazłam receptę na udane macierzyństwo

Ten dzień nie należał do udanych… może to kwestia pogody, a może tej lekarki, u której wizyta przypomniała mi po raz kolejny, jak wiele jest mitów, niewiedzy i zamieszania w temacie karmienia piersią. Za sprawą, między innymi, Czarnego Protestu wiele się mówi ostatnio o „naszych macicach”. Popieram – won od nich! Ale przez wydarzenia z

Celem rodzica nie jest przede wszystkim zapewnienie dziecku szczęścia

Nigdy nie chciałam być perfekcyjnym rodzicem. szczęścia nie można nikomu zapewnić. dlatego nie uważam, że rodzice powinni starać się za wszelką cenę by dać je swoim dzieciom. Chciałam po prostu móc doświadczyć macierzyństwa, mieć kogoś kto jest po części mną (i moim mężem), chciałam kochać i być kochana… Okazuje się, że współczesny model rodzicielstwa w znacznej

GLOV czyli czysty sposób na sukces

Nienawidzimy go – DEMAKIJAŻ. To niekończący się rytuał: nakładanie płynu na wacik i pocieranie aż do skutku. I tak każdego dnia. Męczące, wymagające, wkurzające zajęcie! Moja rozmówczyni powiedziała mu „DOŚĆ!”. I tak powstał jeden z najgłośniejszych, innowacyjnych, polskich biznesów ostatnich lat, którego znakiem rozpoznawczym jest niepozorna rękawica do demakijażu GLOV. Jak z nienawiści do demakijażu

Matka…kłamiąca

Matki kłamią. I to na potęgę. Ale od początku… -Fajnie masz, że twoja córka chce spać tylko w domu, w łóżeczku. – westchnęła ciężko napotkana przeze mnie sąsiadka. Jej 9-miesięczna Łucja to prawdziwe wychowawcze wyzwanie. Nie wiadomo czy z troski o matkę i z chęci zapewnienia jej dawki ruchu i świeżego powietrza czy z innych

Dostałam rozdwojenia jaźni…i to w weekend!

Od jakiegoś czasu żyję w dwóch, równoległych rzeczywistościach. Znasz to uczucie, kiedy świat wokół to jakby dwa światy jednocześnie? Rozdwojenie jaźni, normalnie! Bo jak inaczej to nazwać? Ale od początku… Jeśli czegoś uczy mnie moje ponaddwuletnie macierzyństwo to tego, że nie wszystko można zaplanować. Ale można się starać. I warto się organizować. Co prawda, wszystko